W okresie poprzedzającym umieranie

Jakub Gliński
Kuratorka: Zofia Małysa
23.11.–31.12.2018

Mieliśmy spotkać się na początku sierpnia, jednak on wciąż milczał. Ostatnim razem dzwonił do mnie z tratwy. Pomyślałam wtedy, że chyba płynie w nim krew pirata. Z tego, co pamiętam jego rzeczny szlak prowadził z Gdańska do Warszawy. Miałam nadzieję, że uda mi się namówić go, by płynął dalej, w górę Wisły.
Kilka dni później czytając książkę Pierre’a Bourdieu natknęłam się na figurę artysty‑pirata. W ujęciu francuskiego myśliciela pirat, peiratès, to ten, kto „podejmuje się śmiałych przedsięwzięć, kto naraża się na niebezpieczeństwa, porzucając utarte ścieżki pospolitych zachowań, kto jest ekspertem w sztuce znajdowania drogi pomiędzy pułapkami”. Cały Gliński, prawda?
Oby nie wrócił do domu w urnie przed wernisażem, jeden z jego ostatnich performansów skończył się przecież na SORze. Na wystawie w Widnej skupimy się więc raczej na innej dziedzinie jego aktywności – malarstwie.